Dwa światy

poniedziałek, grudnia 08, 2014


Przybywamy po baaardzo długim czasie. Ostatnio dopadła mnie jesienna chandra i nie miałam weny aby zebrać się do napisania postu. Dni pędzą jak szalone.
U nas bez większych nowości. Gabrynia ostatnio dopadło choróbsko a mnie jesienna pochmurność. Gabriel już wyzdrowiał i dziś udał się do przedszkola. Wstawanie było bardzo ciężkie, ale mój dzielny Przedszkolak dał rade jak zawsze.
Mówi już coraz więcej zatem tylko czekam jak pewnego dnia wróci i opowie mi co działo się na zajęciach. Stęsknił się już za swoimi przedszkolnymi towarzyszami. 


Czasem my dorośli potrzebowalibyśmy tej dziecięcej beztroski ale dorosłość niesie ze sobą inne wartości. Wyczekujemy dorosłości mając te "naście" lat a gdy już nas "dopadnie" mamy ochotę wrócić na chwile do czasów gdy mieliśmy "mniej na głowie". 
Dla wszystkich Naszych czytelników bardziej dorosłych i tych którzy z beztroską żyją jeszcze na co dzień wiele uśmiechu, i ciepła na te ciemne jesienne dni.

Gorące pozdrowienia!

Podobne wpisy

0 komentarze

Google+