Małe radości

piątek, grudnia 19, 2014



Za oknem jesień ? zima ? Chyba jednak nadal jesień...przeplatana deszczem i chłodnymi podmuchami wiatru. Dziś również nadal pada i nie zamierza przestać a człowiek z domu chciałby wyjść. W rzeczywistości jest to do zrealizowania ale deszczu nie znoszę. Po prostu. Od zawsze i na zawsze.
Taka natura cóż poradzę. Co u nas? Dość ciekawie....
W ośrodku u Gabrysia raz w miesiącu mamy spotkania rodziców z panią psycholog. Warsztaty. świetna sprawa."Otwierają oczy" na pewne sprawy z pozoru proste. Rola rodzica nie jest łatwa, ale dzięki tym warsztatom staje się łatwiejsza.

Większa świadomość = lepsze rodzicielstwo

Wczoraj byliśmy u Gabriela na Wigilii. Wszystko pięknie przygotowane, dopracowane na "tip-top". Niesamowicie rodzinna atmosfera. Miło.
Mój Przedszkolak "występował" ze swoja grupą i grali na trójkątach (nie bez powodu użyłam " "). Pierwotne założenie było, że zagra ale jak tylko zobaczył mamcie plany się zmieniły. Nie było mowy o udziale w występie( jednak uderzał plastikowym widelcem o blat stołu w rytm melodii,pamiętał wszystko). Do tego głodny i nic więcej Go nie interesowało. Chciał jeść i koniec ! Nie docierały żadne argumenty. Zmęczenie wzięło górę. Nareszcie! Podano przekąski. Chłopak zadowolony. Gdy konsumpcja została zakończona oznajmił: "Do domu." Poszliśmy. Zasnął w drodze i spał do rana. Dzień pełen wrażeń. Pozytywnie.
Na dziś to wszystko od nas dla Was. Mam nadzieje, że miło się czytało. Staram się aby tak właśnie było. Szczerze.

Miłego dnia!

Podobne wpisy

0 komentarze

Google+