Pierwsze dni nowego roku

wtorek, stycznia 06, 2015


Ostatnie dni a raczej pierwsze dni nowego roku są dość ciężkie. Nie przyjmuje jednak do wiadomości, że "Jaki początek roku taki cały rok". Ooo NIE !
Jednak zamiast skupiać się na tym co złe to wole podzielić się z Wami tym co radosne. Radości oczywiście "przynosi" Gabriel. Uwielbiam Jego spontaniczność, pogodę ducha i bezpośredniość. 
Aktualnie Jemu z kolei radość przynoszą prezenty od Św. Mikołaja. Najważniejsze, że się podobają. Oto pierwsza trójka : 

* Lakok czyt. laptop w kształcie Zygzaka McQuenn'a 
* Auto sterowane pilotem - przemierza zakamarki mieszkania
* Garaż - zjeżdżalnia (w użyciu cały dzień)

Jutro powrót do przedszkola po świąteczno-noworocznej przerwie i sądzę, że przyniesie wiele radości bo już od kilku dni się upomina aby wrócić do kolegów i koleżanek. Jedyny minus... wczesna pobudka ale jak to Gabi poradzi sobie i z tym.
Ostatnio rozśmiesza mnie do łez (choć to akurat nic nowego). Utrwalamy wiedzę na temat posiadanego przez Młodzieńca wieku aby wiedział co odpowiedzieć gdy ktoś zapragnie zapytać. 
Zatem pytam: "Gabryniu ile masz lat?"
Na co Gabriel odpowiada:"Dużo" (rozkładając przy tym ręce)
No tak...nie ma co myśleć szablonowo bo co chwile coś się zmienia...czas leci. Najlepiej dyplomatycznie a niech inni zgadują ile to już albo dopiero liczę lat.  A co! Można? Można!

Mamcia...tak ja lubię wykradać a i się domagać buziaków od syna (korzystam póki mogę). Także pewnego dnia nadstawiłam się aby Gabi "podarował" mi buziaka....Dostałam ! Po czym Gabryś podsumował: "Piiicha" czyt. pycha. Cudownie! Zaskoczona,szczęśliwa i rozłożona na łopatki ze śmiechu przez własne dziecko. Fajnie być mama Gabrielka.
Tym przecudownym zdaniem zakończę swe pisanie na dziś...
Mam nadzieje,że przyjemnie się czytało.

Ściskam Was gorąco !


Podobne wpisy

0 komentarze

Google+