Walka o marzenia

niedziela, maja 03, 2015


Spotykając na swojej drodze różne osoby : młodsze i starsze, kobiety czy mężczyzn zauważam, że w rozmowie na tematy służbowe mało kiedy pojawia się uśmiech na twarzy. Rzucone jest jedynie zdawkowo : "Szału nie ma ale ważne, że jest jakaś praca".
Wymagania pracodawców i konkurencja coraz większe a gdy ma się na utrzymaniu rodzinę to nie kreci się nosem i człowiek łapie się wszystkiego. Rozumiem. Coraz trudniej o wymarzoną prace taka, która będzie także pasją. Nie należy wyzbywać się swoich pragnień i marzeń! Warto je trzymać w sercu i małymi krokami dążyć do ich realizacji. Dopóki nie poddamy się w swojej walce to zawsze mamy szanse na to aby WYGRAĆ. Dlatego należy walczyć do samego końca !

Właśnie dzięki swojej zawziętości, konsekwencji i wierze osób trzecich w moje możliwości wywalczyłam swoje marzenie o byciu farmaceutką. Było to ogromne wyzwanie ! Nauki było mnóstwo! Ja - przeciętny uczeń gdzie przedmioty ścisłe nie były mocną stroną stwierdziłam, że chce być farmaceutką. Puknij się w głowę niejeden by powiedział. Była poważna chwila zwątpienia gdzie już chciałam zrezygnować, ale wkroczyła moja przyjaciółka, która przypomniała mi że przez lata moja droga wiedzie w kierunku farmacji. Od gimnazjum wiedziałam, że TO JEST TO! 

Moja siostra też jest farmaceutką wiec połknęłam bakcyla. Ba! Pożarłam.
Jednak mimo wielu przeciwności, braku predyspozycji aby ten właśnie zawód uprawiać w pocie czoła, w strugach łez i z dumą na ramionach dobrnęłam do mety i uzyskałam dyplom. Udało się ! Praca jest jednocześnie moją pasją. Sadze, że jest to temat na odrębny post, który nie wykluczone że się ukaże.

Zatem próbujcie, nie porzucajcie wiary w swoje możliwości, idźcie pod wiatr ! Gdy poczujecie, że to jest Wasz czas. Czas na zmiany. Podejmijcie próbę i walczcie do końca.

Powodzenia.

Podobne wpisy

0 komentarze

Google+