Jak mówić aby nas zrozumiano ?

niedziela, lipca 26, 2015



Ostatnio pisałam na temat przekazu i odbioru komunikatu o czym możesz przeczytać TUTAJ
Dzisiejszy wpis będzie powiązany z poprzednim. Gdy już wiemy w jaki sposób nadajemy i odbieramy informacje czas zająć się tym jak skutecznie ją przekazać odbiorcy. Mówić można wiele ale pragniemy być usłyszani.
Zdarza się, że w rozmowie czy to z dzieckiem czy z dorosłym w pewnej chwili dopada nas irytacja bo powtarzamy jedno zdanie w kółko a reakcja na nasze prośby jest znikoma bądź żadna. W czym problem ? 
Okazuje się, że zmieniając formę wypowiedzi jednak nie zmieniając sensu możemy więcej uzyskać. Już wyjaśniam na przykładzie rodzic - dziecko. 
Oto kilka propozycji :

  • OPISZ SYTUACJE - można te formę zastosować, gdy dziecko nie zna konsekwencji danej sytuacji.
ZAMIAST
Kto pił mleko i zostawił butelkę na wierzchu ?
POWIEDZ
Dzieci mleko kwaśnieje, gdy nie jest w lodówce.
  • KOMUNIKAT JEDNYM SŁOWEM - stosuje się w sytuacjach, które dziecko dobrze zna. Do niektórych dzieci ta krótka forma przekazu lepiej trafia niż rozbudowane wypowiedzi.
ZAMIAST
Aniu, proszę odłóż buty na miejsce.
POWIEDZ
Aniu, buty.
  • UDZIEL INFORMACJI - komunikaty w takiej formie są używane, gdy dziecko nie zna sytuacji i nie wie co się wydarzy.
ZAMIAST
Jeżeli jeszcze raz złapie cie na pisaniu po ścianach to będziesz miał zakaz oglądania bajek.
POWIEDZ
Ściany nie są do pisania, służy do tego papier.
  • ODWOŁUJ SIĘ DO EMOCJI - zarówno swoich jak i dziecka.
ZAMIAST
Nigdy nie przyjdzie ci do głowy, żeby pomóc mi w pracach domowych.
POWIEDZ
Bardzo byś mi pomogła gdybyś przygotowała stół do obiadu.

  • PISANIE LIŚCIKÓW  - jest to krótki i treściwy przekaz informacji. Często zdarza się, że prosimy kogoś kilka albo kilkanaście razy o coś a tu nic. W danym miejscu naklejamy karteczkę z krótkim komunikatem i okazuje się, że taka forma bardziej przemawia do drugiej osoby. Zarówno podczas cichych dni jak i w sytuacjach, gdy dziecko bądź dorosły jest zapominalski.


Wydaje mi się, że każdą z tych form wypowiedzi możemy zastosować w rozmowie z dorosłym. Z dziećmi  jest trochę inaczej. Wszystko zależy od wieku dziecka i charakteru. Należy próbować i znaleźć swój "złoty środek". Osobiście stosuje w relacji z moim synkiem metodę pierwszą i czwartą. Póki co to się u nas sprawdza. Kto wie czy na zbuntowanego nastolatka nie będą bardziej działały liściki ? Wszystko okaże się z czasem. Co do czwartej metody i otwierania się na emocje swoje jak i dziecka uważam, że jest genialna. Zauważyłam różnice. Czasem krótkie zdanie: "Jestem zły!" daje już możliwość upustu emocji i sprawia, że czujemy się lepiej a i drugiej osobie wtedy łatwiej jest się do tego odnieść. 
Już na sam koniec jeszcze jedna kwestia...

SKUTECZNE WYDAWANIE POLECEŃ DZIECKU

1. Podejdź do dziecka 
2. Zdobądź uwagę dziecka 
(kontakt wzrokowy, imię)
3. Wydaj krótkie polecenie
4. Poproś dziecko aby powtórzyło polecenie
5. Dopilnuj wykonania polecenia

Podczas wydawania poleceń zrezygnuj z :
- ironicznych pytań
- próśb
- partykuły "nie" 
np. "Nie krzycz, Nie mlaskaj przy jedzeniu, Nie idź tam."

Myślę, że to cały zasób informacji jaki chciałam Wam przekazać dzisiaj. Specjalistką nie jestem. Każdy zna swoje dziecko na tyle, że sam intuicyjnie nim "kieruje". U mnie dwie z nich się sprawdzają a wraz z wiekiem dziecka pewnie będę je modyfikowała. Osobiście bardzo się ciesze, że mogłam taką wiedzę posiąść.

Jak to jest u Was ?
Czy powyższe informacje wniosły coś nowego,
czy tylko ja wzięłam się później za "naukę" ?
Jakie macie doświadczenia w tym temacie ?


Podobne wpisy

0 komentarze

Google+