Nowe życie w prezencie

piątek, sierpnia 28, 2015


"Dzieci posiadają moc dostrzegania rzeczy, których inni nie widzą. 
(...) Widzą rzeczy takimi, jakie są; mają inną więź ze wszechświatem".


Mówią: "Nie ma nic za darmo". A właśnie, że jest. Ciśnie się Wam na usta: "Oszalała jak nic. Jakaś klepka jej nie styka". Informuje, że póki co mam się dobrze, choć czasem moja rwa kulszowa nawraca. Nie ma to jednak nic wspólnego z moją głową. W takim razie, co można mieć za darmo? 
Miłość. 
Nie jakąś tam udawaną, czarowaną pięknymi słowami przypominająca historie z romansów. Nawet podobnej jeszcze nie znalazłam. Ba! Znalazłam lepszą a w zasadzie sama mnie odnalazła. Miłość rodzicielska. 


Jakie to moje nowe życie? Co się zmieniło? 


Początki były trudne. Nie dlatego, że nie wiedziałam jak ubierać, kąpać i przewijać moje dziecko.... Bez mieszkania, praca pod znakiem zapytania, związek w rozsypce. Co dalej? 
Dalej było nadal ciężko, ale po burzy wychodzi słońce. Tak też było i w tym przypadku. Było mieszkanie, związek się ułożył (choć nie przetrwał próby czasu) a do pracy wróciłam po macierzyńskim. 

Najlepsze było dopiero przede mną. Nie wiedziałam. Mój świat zaczął się zmieniać. Nabierać coraz to ładniejszych kolorów. Zaczęłam zauważać jeszcze więcej. 

Nigdy nie byłam jakimś sztywniakiem i sądze, że to dobrze. Moje dziecko lubi ze mną prześcigać się w wygłupach. Jaka radość jest wtedy. Gdy On się śmieje, ja śmieje się dziesięć razy bardziej. Lubie patrzeć, gdy jest szczęśliwy. Nie ma nic piękniejszego!

Moje dziecko rozczula mnie do granic możliwości. Jest tak słodki i kochany. Czasem gdy chce się poprzytulać przed snem i kiedy już zaśnie....zamiast Go odłożyć do łóżeczka to trzymam, i patrze. Nic więcej. 

Dzięki Niemu w moim życiu jest weselej, towarzyszy nam miłość, troska i ciekawość świata. Zwraca mi uwagę na wydarzenia i rzeczy, które pewnie wcześniej nie robiły na mnie wrażenia. Odkrywam świat na nowo, razem z Nim. Ramie w ramie. 


Spacer, nigdy nie jest czymś rutynowym i zwyczajnym. Wszystko zależy od punktu widzenia. Jego punkt widzenia jest niesamowity. Uczę się tego od Niego. 

"Brawo. Jesteś mądra".
"Jaka jesteś piękna".
                                                  
Tak mnie mój syn rozpieszcza.

To nowe życie jest bardziej wartościowe i ja chce być lepsza od tej poprzedniej siebie. Różnie wychodzi. Staram się bo ON jest tego wart! Jedno o drugie się troszczy, jedno na drugie złości, kocha i szanuje.

Narodziłam się na nowo. Odkrywam świat z innej perspektywy. Jestem wdzięczna
Ostatnio zastanawiałam się nad nazwą bloga czy może zmienić? Coś bardziej chwytliwego? 
Tylko, że nasz Dream Team będzie zawsze! To jesteśmy my i zarazem wszystko to co nas otacza. 
Coś ważnego, szczerego i ponad wszystkim. 
Chyba o to chodzi aby "wkładać" w to wszystko siebie? My staramy się ze zdwojoną siłą. Także chyba przy tym pozostanę....Chociaż jestem ciekawa....

Co sadzicie? 
Jakie macie skojarzenia i odczucia co do nazwy bloga ?


Podobne wpisy

2 komentarze

Google+