Łatwiej dziś o nienawiść niż....

wtorek, września 08, 2015


Dziś będzie poważnie. Pogoda za oknem sprawia, że bliżej mi do refleksji, niż aktywności fizycznej. Siedzęmyślę i.... nie rozumiem. 
Jak to jest, że dziś łatwiej kogoś obsmarowaćwylać na niego wiadro pomyj, niż napisać bądź powiedzieć coś miłego?
Oczywiście nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce. Każdy ma prawo do własnego zdania. Jednak istnieją jakieś granice.... 
Choć.... okazuje się, że jestem trochę naiwna?

Pamiętacie blogerke modową Maddy? Nie znałam jej ani jej bloga. Nie czytam modowych blogów, wiec pewnie dlatego nie wiedziałam kim jest. 

Wydarzyło się coś, czego  nie mogłam ogarnąć swoim umysłem przed dobre kilka dni. Chyba nadal nie mogę. Po przeczytaniu informacji o jej śmierci postanowiłam zajrzeć na jej stronę, aby zobaczyć kawałek jej świata i tego co robiła. To co rzuciło mi się od razu w oczy to....okropny HEJTstronę zmarłej. Gdzie w tym wszystkim poszanowanie dla niej i współczucie dla rodziny? Nie mogłam uwierzyć w to co czytam... OHYDNE I CHAMSKIE komentarze! 

Tak jak uważałam, że istnieją pewne granice bezczelności... zostałam bardzo szybko sprowadzona na ziemie. Jak tak można?! Z umieszczonych komentarzy można było zauważyć, że wszelkie granice zostały przekroczone...głupoty również, choć nie wiem czy to możliwe.

Ja rozumiem, że nie wszystkim nam musi się podobać kreacja znanej aktorki, wykonana przez znanego projektanta. Nie musimy być zwolennikami zdrowego odżywiania. OK. NIE MUSIMY. Jednak nasza (pozorna) anonimowość nie upoważnia nas do tego, aby w sposób chamski i obelżywy narzucać komuś swoje zdanie. Wyrokować w tej czy innej sprawie. 
Do konstruktywnej krytyki temu daleko.

Jednak za kogo musi się uważać osoba, która pozwala sobie na hejt w stronę osoby zmarłej? Nie mieści mi się w głowie. 
Krew mi się burzy. Mimo, że minęło już trochę czasu....

Zjawisko hejtu jak widać nie posiada żadnych granic. 
Dotyka każdej sfery życia. Zawsze znajdzie się ten "mądry".

Mnie też naprawdę nie wszystko się  podoba. Nie mam życia usłanego różami, oblanego karmelem i udekorowanego kolorową posypką. Nie mam. Jednak tylko swoją ciężką pracą mogę zbliżyć się do tego, aby żyło mi się lepiej. Nie obwiniam nikogo, nie mam żalu, nie zazdroszczę. Każdy pracuje na swój sukces po swojemu.
Jest wiele rzeczy, które mnie irytują. No i ? Nie robię z tego afery. Nie muszę  nikogo oczerniać, aby było mi lepiej.

Mówcie, co chcecie.... uważam, że KARMA WRACA.
Źle nikomu nie życzę. Serio. Nie mam zamiaru nikogo nawracać, czy pouczać
Ja robię porządki tylko na swoim "podwórku". 

To przykre, że coraz częściej człowiek jest zdolny rzucić nam kłodę pod nogi, niż przesłać uśmiech... Jednak każdy żyje według swoich zasad i przekonań. O.

Wychodząc temu wszystkiemu naprzeciw....

Chce podziękować Tobie.... Mój Czytelniku...
Za to jedno, piąte, dziesiąte miłe słowo.
Słowo, które buduje.
Nic nie musisz.
Miło, że chcesz.
Dzięki! Doceniam.

Podobne wpisy

0 komentarze

Google+