Odkrycia grudnia

niedziela, stycznia 03, 2016


Dziś nadszedł czas na kolejne "odkrycia miesiąca". Grudzień zleciał mi w błyskawicznym tempie. Przez większość miesiąca pochłonęły mnie prace nad robieniem kartek świątecznych. Zrobiłam ich siedemnaście. Niby nie dużo ale wymagało to trochę pracy tym bardziej, że starałam się robić wszystko bardzo dokładnie. Moje prace można obejrzeć na Instagramie. 
W grudniu nie ominęło nas też chorowanie. Znaczy Gabriela jak zwykle. Teraz pani doktor zmieniła nam leki i okaże się czy pomogą. Oby. 

Mikołaj docenił nas w tym roku i przyniósł prezenty. Jeśli mam na podstawie ilości prezentów podsumować kto był bardziej grzeczny w tym roku to wychodzi na to, że Gabriel. 

Jestem ciekawa co przyniesie ten rok ale póki co przedstawię Wam kilka rzeczy, które urzekły mnie jeszcze w poprzednim roku kalendarzowym. 

  • ZDJĘCIE

Zakochałam się w tym zdjęciu od pierwszego wejrzenia! 
Nie dziwi mnie, że znajduje się ono na liście najlepszych zdjęć National Geographic. Na zdjęciu mamy przyjemność obserwować sowę śnieżną odnalezioną w pobliżu Quebecu przez Dominica Roy'a. Na fotografii się nie znam, ale uważam, że ujecie jest cudne! Co sądzicie? 

  • STRONA INTERNETOWA
100 grzechów - oczywiście natrafiłam na nią przypadkiem i przepadłam. Żadna nowość, prawda? Przekrój tematów jest różny i sadzę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Autor wraz ze swoją Lubą tworzą wpisy, które czyta się jednym tchem. Dla mnie... REWELACJA!

  • PRZEDMIOT

Oto najpiękniejsze bombki jakie me oczy miały przyjemność oglądać. Wiszą sobie u mojej przyjaciółki na choince i wyglądają przecudownie. Zdjęcie nie oddaje w pełni ich fenomenu także musicie mi wierzyć na słowo. Wykonane są one z porcelany. Jeśli macie ochotę nacieszyć oko tymi wyjątkowymi ozdobami kliknijcie TU

  • CYTAT
"Nie poddawaj się. Niezależnie ile cię to kosztuje i jak bardzo odbija się na twojej psychice. Nie przestawaj walczyć. O wiele bliżej masz do wygranej. Próbuj. Trzy razy, siedem, a nawet dziesięć. Uda się. W końcu poczujesz tę satysfakcję, staniesz i zrozumiesz, że podczas walki odpuszczają tylko słabi. Bo wstydem nie jest próbować, ale w ogóle nie spróbować."

  • MUZYKA/ KSIĄŻKA/ FILM


Książkę poleciła mi siostra. W zasadzie to sama mi ją włożyła do torebki abym przeczytała. Dobrze zrobiła. Pochłaniałam książkę strona po stronie. Nie chciałabym za dużo zdradzać. Dzieje się dość sporo. Finał zaskakujący. Czego się nie spodziewałam po tej książce? Nie sądziłam, że mnie wzruszy. Jednak nadwrażliwiec ze mnie także to może nie takie trudne. Książka wciąga to pewne. Mogę polecić z czystym sumieniem. Tytuł mówi sam za siebie.

  Oto jej mały fragment:

"Szarfa z czarnego jedwabiu krępowała jej ręce wysoko nad głową. On stał tuż za nią. Odgarnął palącą dłonią włosy z jej karku i pocałował gładką skórę nad obojczykiem. Drugą dłonią zagarnął jej pierś. Zakwiliła, czując, jak nogi uginają się pod nią, a podbrzusze zaczyna płonąć dzikim pożądaniem. Obszedł brankę niespiesznie, stając przed nią i mierząc uważnym spojrzeniem błyszczących w mroku oczu. Był kompletnie ubrany. W czerń, od stóp do głów.

- Czy pan mnie... - Pytanie nie chciało przejść przez zaciśnięte gardło.
- Czy pan mnie zabije? - wykrztusiła wreszcie.
On spojrzał na nią obojętnie.
- Nie jestem mordercą - odparł."


Jak podobają się Wam moje odkrycia grudnia? Co przypadło Wam najbardziej do gustu? 


Podobne wpisy

0 komentarze

Google+